Hejt w klasowej grupie na komunikatorze: jakie kroki powinna podjąć szkoła?

0
116
5/5 - (1 vote)

Nawigacja:

Czym jest hejt w klasowej grupie na komunikatorze i dlaczego to sprawa szkoły

Hejt, konflikt, żart – jak odróżnić te zjawiska

Hejt w klasowej grupie na komunikatorze (Messenger, WhatsApp, Discord i inne) to nie tylko „niemiłe komentarze”. To systematyczne ataki słowne, ośmieszanie, wykluczanie, nękanie, grożenie czy publikowanie kompromitujących treści, skierowane do konkretnych osób lub grup uczniów. Często pojawia się też wysyłanie obraźliwych memów, przeróbek zdjęć, ironicznych gifów, gifów seksualizujących czy „żartów”, które w oczach ofiary wcale nie są zabawne.

Trzeba odróżnić hejt od jednorazowego konfliktu czy nieporozumienia. Konflikt to spór między stronami, który może eskalować, ale zwykle jest wzajemny. Hejt jest asymetryczny: jedna strona jest ofiarą, druga (często grupa) – agresorem, a reszta obserwuje i milczy lub dokłada swoje „trzy grosze”. Żart staje się hejtem, gdy jest powtarzalny, rani, ośmiesza, narusza godność, a osoba, w którą jest wymierzony, komunikuje lub pokazuje, że cierpi – a mimo to „żart” trwa dalej.

Szkoła nie może zrzucać odpowiedzialności, mówiąc: „To prywatna grupa, poza naszą kontrolą”. Hejt w klasowej grupie na komunikatorze bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo ucznia w środowisku szkolnym. Uczeń po wylogowaniu z komunikatora pojawia się rano w szkole, z tym samym lękiem, wstydem i napięciem. Atmosfera w klasie, motywacja do nauki, frekwencja, a nawet wyniki uczniów – to wszystko cierpi, gdy w tle toczy się internetowy lincz.

Dlaczego szkoła musi reagować także na „prywatne” grupy

Prawo oświatowe nakłada na szkołę obowiązek zapewnienia uczniom bezpiecznych warunków nauki i wychowania. Bezpieczeństwo obejmuje również przestrzeń cyfrową, jeśli ma bezpośredni związek ze szkołą: klasowa grupa, grupy uczniów tej samej szkoły, hejt między uczniami tej placówki, publikowanie treści związanych z nauczycielami czy szkolnymi wydarzeniami. Argument: „To po lekcjach, w domu” nie zwalnia szkoły z działania, zwłaszcza gdy skutki są widoczne na terenie szkoły – płacz, wycofanie, agresja, unikanie zajęć.

Rodzice i uczniowie coraz częściej oczekują od szkoły reakcji. Brak stanowiska oznacza w praktyce ciche przyzwolenie. W efekcie ofiara czuje się opuszczona, sprawcy – bezkarni, a świadkowie uczą się, że milczenie jest normą. Rolą szkoły jest jasno zakomunikować: hejt w klasowej grupie na komunikatorze jest traktowany tak samo poważnie jak przemoc słowna na korytarzu.

Skutki hejtu w grupach klasowych dla uczniów i szkoły

Hejt w klasowych grupach potrafi wywoływać silne reakcje emocjonalne: lęk przed odczytaniem wiadomości, bezsenność, bóle brzucha, bóle głowy, problemy z koncentracją. U części uczniów pojawiają się myśli rezygnacyjne („nie chcę iść do szkoły”), a czasem nawet autodestrukcyjne. Niektóre dzieci zaczynają unikać internetu, inne – przeciwnie – kompulsywnie sprawdzają telefon, bo boją się „przegapić” kolejną falę ataków.

Szkoła odczuwa skutki hejtu w klasowej grupie na kilku poziomach:

  • pogorszenie klimatu klasy – spadek zaufania, więcej konfliktów, trudności wychowawcze,
  • spadek zaangażowania w naukę – uczniowie myślą o tym, co dzieje się „na grupie”, zamiast skupić się na lekcji,
  • rosnąca liczba skarg rodziców i zaostrzone relacje szkoła–rodzice,
  • ryzyko eskalacji – przejście od hejtu słownego do przemocy fizycznej, niszczenia mienia, publicznego upokorzania podczas lekcji czy przerw.

Konsekwencje psychologiczne i społeczne mogą ciągnąć się miesiącami. Reakcja szkoły nie powinna więc ograniczać się do „porozmawiamy raz na godzinie wychowawczej” – tu potrzebny jest plan kilkuetapowy: rozpoznanie, zabezpieczenie dowodów, interwencja wobec sprawców, wsparcie ofiary, rozmowa z klasą, współpraca z rodzicami i ewentualnie z instytucjami zewnętrznymi.

Pierwszy etap: rozpoznanie sytuacji i zabezpieczenie dowodów

Jak szkoła może się dowiedzieć o hejcie w klasowej grupie

Najczęściej impuls do działania przychodzi z kilku źródeł:

  • zgłoszenie od ucznia – ofiary, świadka albo nawet sprawcy, który poczuł, że „to zaszło za daleko”,
  • informacja od rodziców – dziecko pokazało im wiadomości, zaczęło bać się szkoły lub odmówiło udziału w wycieczce, bo „wszyscy mnie nienawidzą”,
  • sygnał od nauczyciela – wychowawca zauważa nagłą zmianę w zachowaniu ucznia, izolowanie, płacz, wybuchy złości, skargi typu „oni mnie niszczą na grupie”,
  • publiczne „przeniesienie” konfliktu do szkoły – wyzwiska na korytarzu, czytanie na głos wiadomości z komunikatora, pokazywanie memów innym osobom.

Ważne, by w szkole istniał jasny i znany uczniom oraz rodzicom kanał zgłaszania takich sytuacji: osoba kontaktowa (wychowawca, pedagog, psycholog), skrzynka zaufania, adres mailowy, ewentualnie anonimowy formularz. Im prostsze zasady, tym większa szansa, że ktoś odważy się poprosić o pomoc.

Zabezpieczenie dowodów cyfrowych krok po kroku

Bez utrwalenia dowodów szkoła będzie opierać się tylko na słowach, co szybko prowadzi do sporów: „To nie ja”, „ktoś mi się włamał na konto”, „to był tylko żart”. Dowody z komunikatora są kluczowe zarówno dla działań szkoły, jak i ewentualnej współpracy z policją czy sądem rodzinnym.

Praktyczna procedura może wyglądać tak:

  1. Prośba o zrzuty ekranu – od ucznia, który zgłasza problem, lub od jego rodzica. Zrzuty powinny obejmować:
    • widoczne nazwy nadawców, daty i godziny,
    • całe wątki wiadomości, nie tylko pojedyncze obraźliwe zdania (kontekst jest ważny),
    • zdjęcia, memy, gify – w miarę możliwości również zapisane osobno.
  2. Wspólne obejrzenie dowodów – wychowawca/pedagog i rodzic/uczeń powinni wspólnie przejrzeć materiały, by upewnić się, że nie zostało pominięte coś kluczowego.
  3. Utworzenie „zestawu materiałów” – wydruk lub zapis w bezpiecznym folderze na służbowym dysku (np. zabezpieczony folder na komputerze pedagoga). Nie przechowuje się ich na prywatnych telefonach nauczycieli.
  4. Sporządzenie krótkiej notatki służbowej – kto zgłosił, kiedy, czego dotyczył hejt w klasowej grupie na komunikatorze, jakie materiały zostały zebrane, kto je widział.

Niektóre szkoły opracowują prosty formularz incydentu cyfrowego, który ułatwia zebranie najważniejszych informacji (data, uczestnicy, opis, pierwsze działania). Taki dokument porządkuje pracę i zabezpiecza szkołę na wypadek późniejszych sporów z rodzicami.

Rozmowa wstępna z osobą pokrzywdzoną

Po zabezpieczeniu dowodów konieczna jest spokojna, indywidualna rozmowa z uczniem, który zgłosił problem. Kluczowe cele takiej rozmowy:

  • ustalenie skali – od kiedy trwa hejt, jak często, kto jest zaangażowany,
  • zrozumienie odczuć ucznia – co jest najbardziej bolesne, czego się obawia (np. zemsty, wykluczenia),
  • wyjaśnienie, jakie kroki planuje szkoła – bez podawania szczegółów, ale z jasnym sygnałem: „Nie zostaniesz z tym sam”.
Inne wpisy na ten temat:  Jak poradzić sobie z wypaleniem zawodowym?

W rozmowie nie należy:

  • obwiniać ofiary („A może ich sprowokowałeś?”, „Czemu nie wyszedłeś z grupy?”),
  • bagatelizować („Wszyscy jesteśmy hejtowani”, „Za kilka dni o tym zapomną”),
  • obiecować rzeczy poza zakresem wpływu („Na pewno usuniemy im konta”).

Bezpieczniejsze jest komunikowanie: „Sprawdzimy to“, „Porozmawiamy ze sprawcami“, „Zajmiemy się tym poważnie”, „Będziemy cię informować, co się dzieje”. Często już samo wysłuchanie i uznanie krzywdy znacząco obniża napięcie u dziecka.

Analiza sytuacji: kto jest sprawcą, kto wspiera, kto milczy

Mapa relacji w klasie i w grupie

Hejt w klasowej grupie na komunikatorze rzadko jest dziełem jednej osoby. Zazwyczaj można wyróżnić kilka ról:

  • inicjator – osoba, która zaczyna atak, wymyśla obraźliwe określenia, memy, prowokuje innych,
  • aktywni wykonawcy – ci, którzy wysyłają obraźliwe wiadomości, lajkują je, dopisują swoje „żarty”,
  • publiczność milcząca – widzą, reagują śmiechem, ale sami nie piszą,
  • obrońcy – nieliczni, którzy próbują przerwać spiralę („Przesadzacie”, „Dajcie spokój”), choć często szybko sami stają się celem.

Szkoła powinna, na ile to możliwe, zidentyfikować wszystkie te role. Dzięki temu działania wychowawcze będą adekwatne: inaczej rozmawia się z inicjatorem hejtu, inaczej z biernym obserwatorem, jeszcze inaczej z kimś, kto raz „dał się ponieść fali”.

Ocena powagi i ryzyka dalszej eskalacji

Nie każdy incydent ma ten sam ciężar gatunkowy. Przy analizie przydatna jest prosta matryca:

ElementPrzykładowe pytaniaZnaczenie dla decyzji szkoły
Czas trwaniaOd kiedy trwają ataki? Jednorazowy incydent czy tygodnie/miesiące?Długotrwały hejt wymaga szerszej interwencji (pedagog, psycholog, rozmowy cykliczne).
NatężenieIle wiadomości dziennie/tygodniowo? Jak intensywne są ataki?Wysokie natężenie zwiększa ryzyko szkody psychicznej i eskalacji.
TreśćCzy pojawiają się groźby, treści seksualne, odniesienia do śmierci, autoagresji?Groźby, seksualizacja czy nawoływanie do przemocy może wymagać zgłoszenia organom ścigania.
Skala grupyIlu uczniów widzi treści? Mała grupka czy cała klasa?Im większa widownia, tym większe upokorzenie dla ofiary i konieczność pracy z grupą.
Reakcja ofiaryCzy pojawia się wycofanie, płacz, autoagresja, odmowa przyjścia do szkoły?Silne objawy wymagają szybkiego wsparcia psychologicznego.

Jednorazowa, nieprzemyślana wiadomość z przeprosinami może skończyć się na rozmowie wychowawczej i monitoringu. Trwający miesiącami hejt w klasowej grupie na komunikatorze, z groźbami lub seksualizacją, to sytuacja, w której szkoła powinna rozważyć współpracę z policją, sądem rodzinnym i poradnią psychologiczną.

Rola pedagoga i psychologa w diagnozie

W sytuacjach hejtu cyfrowego silnie obciążonego emocjonalnie, udział pedagoga lub psychologa jest nie tylko pomocny, ale często konieczny. Ich zadania obejmują:

  • przeprowadzenie pogłębionej rozmowy z ofiarą i – jeśli to zasadne – z jej rodzicami,
  • ocenę, czy uczeń wymaga specjalistycznego wsparcia poza szkołą (np. terapia, konsultacja psychiatryczna),
  • udział w rozmowach z sprawcami, by lepiej zrozumieć ich motywacje i poziom świadomości szkody,
  • przygotowanie lub współtworzenie programu naprawczego i działań integrujących klasę.

Jeśli szkoła nie dysponuje psychologiem na etacie, warto nawiązać stałą współpracę z poradnią psychologiczno-pedagogiczną albo lokalnymi organizacjami pozarządowymi zajmującymi się bezpieczeństwem dzieci w sieci. Stały partner zewnętrzny ułatwia szybkie kierowanie uczniów po pomoc, zamiast zostawiania rodziców samych z listą przypadkowych adresów.

Uczniowie w klasie, jeden nastolatek korzysta z telefonu
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

Interwencja wobec sprawców i osób wspierających hejt

Indywidualne rozmowy dyscyplinujące

Rozmowy ze sprawcami: struktura i granice

Rozmowa dyscyplinująca nie jest przesłuchaniem, ale też nie może być „luźną pogadanką”. Dobrze, jeśli ma stałą strukturę, którą znają wszyscy wychowawcy:

  1. Konfrontacja z faktami – pokazanie zanonimizowanych fragmentów wiadomości, opisanie, co już ustalono („Z tych zrzutów wynika, że przez trzy tygodnie wysyłałeś obraźliwe memy na temat kolegi”).
  2. Zapytanie o perspektywę sprawcy – bez sugerowania odpowiedzi: „Co twoim zdaniem się wydarzyło?”, „Jak to widzisz?”. Pozwala to ocenić poziom refleksji i świadomości.
  3. Nazwanie szkody – spokojne, rzeczowe: „To, co zrobiłeś, jest formą przemocy. Dla tej osoby oznaczało to…”. W tym momencie nie dyskutuje się, czy ofiara „nie przesadza”.
  4. Wyznaczenie konsekwencji – odniesienie do statutu, regulaminu korzystania z urządzeń i ogólnych zasad bezpieczeństwa cyfrowego w szkole.
  5. Zapowiedź dalszych kroków – informacje o rozmowie z rodzicami, planie naprawczym, obserwacji zachowania w sieci i w klasie.

W rozmowach unika się przesadnego moralizowania w stylu: „Jak mogłeś coś takiego zrobić?”. Dużo skuteczniejsze bywa pytanie: „Czy zgodziłbyś się, żeby ktoś pisał tak o tobie?” oraz skonkretyzowanie: „Co zamierzasz zrobić, żeby naprawić tę sytuację?”.

Zaangażowanie rodziców sprawców

Hejt w klasowej grupie na komunikatorze dotyka również obszaru odpowiedzialności rodziców za korzystanie przez dziecko z telefonu i internetu. Spotkanie z rodzicami sprawców powinno:

  • opierać się na konkretnych dowodach, a nie na ogólnikach („Pana syn hejtował kolegę” – lepiej: „W ciągu dwóch tygodni napisał kilkanaście wiadomości, w których…”),
  • zawierać jasny przekaz, że szkoła nie oczekuje „zrobienia porządku” siłą, ale współpracy przy zmianie zachowania,
  • omawiać wspólne ustalenia, np.: zasady korzystania z telefonu wieczorem, monitorowanie aktywności w komunikatorach, udział dziecka w zajęciach naprawczych.

Bywa, że rodzice na początku reagują obronnie („To tylko żarty”, „Teraz wszystko to przemoc”). Pomaga wtedy spokojne pokazanie, jakie emocje i skutki zgłasza ofiara, a także odwołanie się do przepisów prawa (np. naruszenie dóbr osobistych, zniesławienie, groźby karalne). Dobrze jest też podkreślić, że wczesna interwencja chroni ich dziecko przed poważniejszymi konsekwencjami prawnymi w przyszłości.

Dobór środków dyscyplinarnych

Konsekwencje szkolne powinny być stopniowalne, przewidywalne i powiązane z regulaminem. W praktyce stosuje się m.in.:

  • upomnienie lub nagana wychowawcy/dyrektora z wpisem do dokumentacji,
  • obniżenie oceny z zachowania, jasno uzasadnione opisem naruszeń,
  • czasowe ograniczenie przywilejów, np. zakaz pełnienia funkcji reprezentacyjnych, zakaz korzystania z telefonu na terenie szkoły powyżej wymogów prawa,
  • obowiązek udziału w zajęciach profilaktycznych lub konsultacjach z pedagogiem/psychologiem.

W sytuacjach poważnych – groźby, upublicznianie treści intymnych, rozpowszechnianie wizerunku bez zgody – szkoła rozważa zawieszenie w prawach ucznia (jeśli przewiduje to statut), a także złożenie zawiadomienia do sądu rodzinnego lub policji. Rodzice powinni zostać poinformowani, że szkoła ma taki obowiązek, gdy dostrzega realne zagrożenie bezpieczeństwa uczniów.

Działania naprawcze zamiast samej kary

Kara bez refleksji rzadko zmienia zachowanie na trwałe. Dlatego obok konsekwencji formalnych przydatne są elementy naprawcze, np.:

  • zadania edukacyjne – przygotowanie krótkiej prezentacji, plakatu lub materiału na godzinę wychowawczą o hejcie, odpowiedzialności w sieci, mowie nienawiści,
  • praca indywidualna z pedagogiem nad empatią, regulacją emocji, rozumieniem granic żartu,
  • udział w mediacji lub spotkaniu naprawczym z ofiarą (jeśli ofiara wyraża na to gotowość i psycholog uzna to za bezpieczne),
  • kontrakt zachowania – pisemne zobowiązanie dziecka i rodzica do konkretnych działań (np. nieuczestniczenia w danej grupie, reagowania na hejt, udziału w dodatkowych zajęciach).

Jedna z praktykowanych w szkołach form to „list naprawczy” – uczeń, który był sprawcą, pod okiem pedagoga pisze list (nie zawsze przekazywany ofierze) o tym, co zrobił, co czuła druga strona, co chciałby zmienić. Służy to przede wszystkim budowaniu świadomości, nie publicznemu zawstydzaniu.

Wsparcie i odbudowa poczucia bezpieczeństwa u ofiary

Plan pomocy dla ucznia pokrzywdzonego

Sam fakt ukarania sprawcy rzadko sprawia, że ofiara natychmiast czuje się bezpiecznie. Warto spisać prosty plan pomocy, w którym pojawią się m.in.:

  • osoba pierwszego kontaktu dla ucznia (wychowawca, pedagog, psycholog),
  • możliwość szybkiego zgłaszania kolejnych incydentów – np. poprzez wiadomość na dzienniku elektronicznym lub ustalone hasło na przerwie,
  • regularne krótkie spotkania (np. raz na tydzień przez pierwszy miesiąc), by sprawdzić, czy sytuacja się uspokaja,
  • współpraca z rodzicami – przekazywanie im informacji o postępach, sugestie dotyczące higieny cyfrowej w domu.

Jeżeli uczeń przejawia silne objawy lękowe, obniżony nastrój, trudności ze snem czy myśli rezygnacyjne, szkoła powinna pilnie skierować go do specjalisty (poradnia, ośrodek zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży), oferując pomoc w umówieniu wizyty.

Decyzje dotyczące dalszego udziału w grupie

Częstą reakcją ofiary jest chęć natychmiastowego opuszczenia klasowej grupy. Zdarza się, że rodzice proszą szkołę, by „zlikwidować grupę” lub zakazać jej prowadzenia. Każda z tych decyzji ma swoje plusy i minusy, dlatego dobrze omówić je spokojnie:

  • pozostanie w grupie – możliwe, gdy hejt ustał, sprawcy zostali zidentyfikowani, a dorosły (wychowawca) ma dostęp do grupy i aktywnie ją monitoruje,
  • czasowe wyciszenie (mute) lub ograniczenie uczestnictwa – np. brak obowiązku śledzenia dyskusji w czasie rzeczywistym, otrzymywanie jedynie informacji organizacyjnych,
  • opuszczenie grupy – rozwiązanie ostateczne, które powinno iść w parze z zapewnieniem alternatywnego kanału przekazywania informacji szkolnych, by uczeń nie był dodatkowo karany brakiem dostępu do ważnych wiadomości.
Inne wpisy na ten temat:  Jak nauczyć dzieci asertywności?

Jeśli klasowa grupa na komunikatorze pełni funkcję narzędzia pracy szkoły (np. przekazywanie zadań), dobrze jest rozważyć przeniesienie komunikacji organizacyjnej na oficjalne kanały (dziennik elektroniczny, mail), a grupy nieformalnej nie traktować jako obowiązkowego źródła informacji.

Wzmacnianie sojuszników i świadków

W każdej klasie są uczniowie, którzy widzą hejt, ale nie chcą być następną ofiarą. Uświadomienie im, że szkoła docenia i chroni tych, którzy reagują, ma ogromne znaczenie. W praktyce:

  • po rozmowach indywidualnych można wzmocnić „obrońców”, dziękując im za reakcję i pokazując, że to zachowanie jest zgodne z normą klasy,
  • na godzinie wychowawczej warto omówić anonimowo schemat zdarzeń (bez wskazywania ofiary i sprawców), podkreślając pozytywne przykłady reakcji rówieśniczych,
  • dobrym rozwiązaniem bywa wyłonienie „liderów rówieśniczych” – uczniów, którzy będą promować bezpieczne zachowania cyfrowe i współpracować z wychowawcą przy planowaniu działań klasy.

Wspieranie świadków to też uczenie ich prostych, realnych reakcji: wyjście z toksycznej rozmowy, niepodawanie dalej obraźliwych treści, zgłaszanie spraw dorosłym, proponowanie wsparcia ofierze w wiadomości prywatnej.

Praca z klasą po ujawnieniu hejtu

Zajęcia wychowawcze po kryzysie

Po poważnym incydencie hejtowania klasa często „żyje sprawą” jeszcze długo. Plotki, podziały, etykietowanie („kapuś”, „ofiara”) mogą utrwalać klimat wrogości. Przydają się wtedy dobrze zaplanowane zajęcia:

  • bez ujawniania szczegółów konkretnej sytuacji, które pozwoliłyby zidentyfikować ofiarę czy sprawców,
  • skupione na mechanizmach przemocy grupowej, roli świadków, odpowiedzialności w sieci,
  • z elementami pracy warsztatowej – ćwiczenia w odgrywaniu ról, analiza krótkich scenek, dyskusja w małych grupach.

Dobrym pomysłem jest wykorzystanie anonimowych przykładów (np. z kampanii społecznych czy materiałów organizacji pozarządowych) i pytanie uczniów: „Co byś zrobił, gdybyś był w tej sytuacji?”. Pozwala to na bezpieczniejszą rozmowę bez wzajemnego oskarżania.

Ustalenie „kodeksu komunikacji cyfrowej” klasy

Jeśli w klasie funkcjonuje jedna lub kilka grup na komunikatorach, wspólne wypracowanie zasad może realnie ograniczyć liczbę konfliktów. Taki kodeks:

  • tworzy się razem z uczniami – nauczyciel moderuje, ale nie narzuca wszystkiego z góry,
  • dotyczy konkretnych zachowań: zakaz wysyłania cudzych zdjęć bez zgody, nienagrywanie i niepublikowanie filmików z klasy, nieobrażanie na tle wyglądu, pochodzenia, wyznania, orientacji, niepisanie po 22.00 itp.,
  • zawiera procedurę reakcji: co robimy, gdy ktoś łamie zasady (np. najpierw prośba o usunięcie, potem zgłoszenie wychowawcy),
  • jest spisany i dostępny – np. wklejony w opis grupy, umieszczony w klasie, załączony do dokumentów wychowawczych.

Uczniowie chętniej przestrzegają zasad, które sami współtworzyli. Można co semestr wracać do kodeksu i go aktualizować, jeśli pojawią się nowe aplikacje czy formy komunikacji.

Rozmowa o „żartach” i granicach śmiechu

W wielu klasach hejt zaczyna się od „niewinnych memów” lub „śmieszków”. Dopiero po czasie ktoś mówi: „Przesadziliście”. Warto więc rozmawiać nie tylko o zakazach, ale też o kulturze żartu:

  • czym różni się żart razem z kimś od żartu z kogoś,
  • co oznacza zgoda na żart (czy milczenie ją oznacza?),
  • jak reagować, gdy żart przestaje być śmieszny – zarówno jako adresat, jak i świadek.

Proste ćwiczenie, które dobrze działa w praktyce: uczniowie w grupach dostają krótkie scenki z komunikatora (z anonimowymi imionami) i mają zdecydować, czy to żart, hejt, czy sytuacja niejednoznaczna. Następnie porównują swoje opinie. Zderzenie różnych perspektyw uświadamia, jak łatwo przekroczyć czyjąś granicę, nawet „dla śmiechu”.

Współpraca z instytucjami zewnętrznymi

Kiedy włączyć policję lub sąd rodzinny

Szkoła nie zastępuje organów ścigania. Jednak są sytuacje, w których ma obowiązek lub przynajmniej powinna poważnie rozważyć złożenie zawiadomienia:

  • groźby pobicia, śmierci, samobójstwa („Lepiej, żebyś się zabił”, „Jak przyjdziesz do szkoły, to cię załatwimy”),
  • rozpowszechnianie treści seksualnych z udziałem nieletnich, w tym tzw. sexting bez zgody,
  • upublicznianie poniżających nagrań wideo, szczególnie gdy przekraczają one krąg klasy,
  • uporczywe nękanie, które trwa mimo interwencji szkoły i rozmów z rodzicami.

Przygotowując się do zgłoszenia, szkoła gromadzi dotychczasową dokumentację: notatki służbowe, wydruki rozmów, zapisy rozmów z rodzicami, opis działań podjętych w placówce. To pokazuje, że nie ignorowała problemu i wzmacnia skuteczność interwencji zewnętrznej.

Wspieranie rodziców w reagowaniu na hejt

Rodzice często dowiadują się o hejcie jako pierwsi – wieczorem, przy kolacji, gdy dziecko z płaczem pokazuje telefon. To od ich pierwszej reakcji wiele zależy. Szkoła może im to ułatwić, proponując jasne wskazówki i współpracę zamiast przerzucania odpowiedzialności.

  • wyciszenie emocji – zachęcanie rodziców, by najpierw uspokoili dziecko i siebie, a dopiero potem pisali do szkoły czy innych rodziców,
  • zabezpieczenie dowodów – krótkie instrukcje, jak zrobić zrzuty ekranu, zapisać linki, daty, nazwy grup,
  • ustalenie granic kontaktu z innymi dziećmi – odradzanie samodzielnych „rozpraw” z rówieśnikami sprawcy czy ich wypytywania, co zwykle tylko zaostrza konflikt,
  • wspólny plan z placówką – zaproszenie na rozmowę (offline lub online), na której ustala się role: co robi szkoła, co rodzic, jak się wzajemnie informują.

Pomaga proste, pisemne podsumowanie wysłane po spotkaniu: kilka punktów, kto i kiedy podejmuje konkretne kroki. Daje to rodzicom poczucie sprawczości i zmniejsza skłonność do „szturmu na czacie klasowym”.

Wspólne działania z organizacjami wspierającymi dzieci w sieci

Nie każda szkoła ma w kadrze specjalistę od cyberbezpieczeństwa czy psychologa z doświadczeniem w pracy online. Luki można uzupełnić we współpracy z zewnętrznymi podmiotami:

  • organizacje pozarządowe – prowadzą warsztaty o hejcie, konsultacje dla nauczycieli i rodziców, oferują gotowe scenariusze zajęć,
  • specjalistyczne infolinie – numery telefonu i czaty (np. dla dzieci i młodzieży, dla rodziców), które szkoła może wywiesić na tablicy i w e-dzienniku,
  • lokalne instytucje – poradnie psychologiczno-pedagogiczne, centra zdrowia psychicznego, świetlice środowiskowe.

Niezależnie od regionu można przygotować krótką listę kontaktów kryzysowych (telefon zaufania, kryzysowy ośrodek wsparcia, lokalna poradnia) i rozdawać ją uczniom oraz rodzicom na początku roku lub przy okazji zebrań.

Uczniowie w klasie korzystają z telefonów podczas lekcji
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

Zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości

Budowanie kultury reagowania, a nie milczenia

Najlepsze szkolne procedury niewiele dają, gdy normą staje się patrzenie w bok. Chodzi o to, by w klasie i wśród nauczycieli wykształcić odruch reagowania na drobne sygnały, zanim przerodzą się w otwarty hejt.

  • nauczyciel jako model – reaguje, gdy słyszy „żart” z czyjegoś wyglądu na przerwie, ale też gdy ktoś zostaje w sieci wykluczony z klasowej aktywności („robimy grupę bez X”),
  • nagradzanie postaw – zauważanie na forum klasy sytuacji, gdy ktoś zareagował, wsparł kolegę koleżankę, zgłosił problem,
  • anonimowe kanały sygnalizowania – prosta skrzynka sygnałów (fizyczna lub online), gdzie uczniowie mogą napisać, że dzieje się coś niepokojącego w sieci.

Nauczyciele często mówią: „Uczniowie nic nie zgłaszają”. Z drugiej strony uczniowie: „Zgłoszę i będę mieć przechlapane”. Wspólne nazwanie tego napięcia oraz pokazanie realnej ochrony dla zgłaszających jest warunkiem zmiany.

Stałe elementy profilaktyki cyfrowej

Profilaktyka nie polega wyłącznie na jednorazowej prelekcji. Działa wtedy, gdy jest rozpisana na cały rok szkolny i różne formy aktywności:

  • cykliczne godziny wychowawcze – krótkie, ale regularne rozmowy o tym, co dzieje się w internecie, o nowych trendach i aplikacjach,
  • projekty uczniowskie – np. przygotowanie kampanii „stop hejtowi w naszej klasie”, podcastów, plakatów, filmów edukacyjnych,
  • włączanie tematów cyfrowych do innych przedmiotów – analiza hejtu na języku polskim (komentarze w sieci jako teksty kultury), aspekt prawny na WOS, aspekty psychologiczne na WDŻ.

Dobrą praktyką jest utworzenie w szkole „zespołu ds. bezpieczeństwa cyfrowego” (np. pedagog, informatyk, dwóch wychowawców), który co kilka miesięcy przegląda sytuację, proponuje zmiany i koordynuje działania profilaktyczne.

Włączanie uczniów w tworzenie rozwiązań

Uczniowie najlepiej znają realia komunikatorów, w których działają. Zamiast wyłącznie ich pouczać, lepiej uczynić z nich współautorów rozwiązań:

  • konsultacje online – krótkie anonimowe ankiety o tym, jakie problemy cyfrowe uczniowie widzą najczęściej,
  • rada samorządu uczniowskiego – udział w tworzeniu szkolnych wytycznych dotyczących komunikatorów,
  • program „rówieśniczych mentorów” – starsi uczniowie pracują z młodszymi klasami, prowadząc warsztaty o bezpiecznej komunikacji.

Zdarza się, że uczniowie sami proponują techniczne rozwiązania: drugi, „oficjalny” czat klasy bez memów, ograniczenie dodawania osób spoza szkoły, korzystanie z funkcji zgłaszania treści w aplikacji. Gdy szkoła daje im przestrzeń, chętnie z niej korzystają.

Organizacja komunikatorów jako narzędzi szkolnych

Decyzje szkoły dotyczące „oficjalnych” grup klasowych

Coraz częściej placówki muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: czy klasowe grupy na komunikatorach są prywatne, czy jednak półoficjalne? Jasność w tej sprawie zmniejsza liczbę sporów.

  • model 1 – brak oficjalnych grup: szkoła komunikuje, że jedynymi kanałami przepływu informacji są dziennik elektroniczny, strona szkoły, mail. Grupy na komunikatorach są traktowane jako prywatne i szkoła nie bierze odpowiedzialności za ich treści, reaguje jednak, gdy dochodzi do przemocy rówieśniczej.
  • model 2 – oficjalna grupa klasowa: szkoła zakłada lub obejmuje patronat nad jedną grupą (z wychowawcą), która służy do przekazywania informacji organizacyjnych i bieżącej współpracy. Pozostałe grupy pozostają prywatne.
Inne wpisy na ten temat:  Czy korepetycje to zawsze dobry pomysł?

Niezależnie od modelu przydaje się krótki regulamin korzystania z komunikatorów, omówiony z rodzicami i uczniami. Może zawierać zapisy dotyczące m.in. dodawania nauczycieli, godzin wysyłania wiadomości, stylu komunikacji czy zakazu udostępniania treści z grupy poza jej krąg.

Rola wychowawcy w moderowaniu przestrzeni online

Wychowawca nie musi i nie powinien pełnić funkcji „24-godzinnego strażnika czatu”. Może jednak pełnić rolę moderatora norm i osoby, do której można się zwrócić z trudną sytuacją.

  • na początku roku uzgadnia z klasą zasady korzystania z oficjalnej grupy (np. brak memów o konkretnych osobach, brak dyskusji politycznych, informacje tylko dotyczące szkoły),
  • interweniuje przy pierwszych sygnałach bagatelizujących innych – np. prosi o usunięcie obraźliwego mema, wyjaśnia, dlaczego jest nie w porządku,
  • deleguje część odpowiedzialności na uczniów – administratorami mogą być też przedstawiciele klasy, którzy pomagają w „utrzymywaniu porządku”.

Jeśli wychowawca widzi, że oficjalna grupa zaczyna się wymykać spod kontroli (ciągłe spory, wykluczanie), może zaproponować jej czasowe zawieszenie i powrót do tematu po wspólnych zajęciach o zasadach komunikacji.

Współpraca z rodzicami w ustalaniu zasad używania telefonów

Sytuacje z hejtem często eskalują wieczorami i w nocy. Gdy każde dziecko ma inny zestaw domowych zasad, trudno o spójne podejście. Szkoła nie wchodzi w kompetencje rodziców, ale może inspirować do ustalenia wspólnych ram.

  • na zebraniu można poruszyć temat godziny „odcięcia” od komunikatorów (np. 21.00–7.00 jako zalecenie),
  • zaproponować „rodzinne kontrakty cyfrowe” – krótkie umowy między rodzicami a dzieckiem, dotyczące korzystania z telefonu (miejsce ładowania, czas offline, zasady udostępniania treści),
  • przedstawić dane i obserwacje pedagogów – jak nocne konflikty na czacie wpływają na funkcjonowanie dzieci na lekcjach.

Często rodzice po raz pierwszy słyszą od innych dorosłych, że także mierzą się z podobnymi trudnościami. Już sama świadomość, że nie są w tym sami, ułatwia im wdrażanie zmian w domu.

Wyzwania i dylematy w reagowaniu na hejt

Gdy „wszyscy przeciwko jednemu” – presja grupy i lojalności

W niektórych klasach dochodzi do sytuacji, w której większość uczniów staje po stronie sprawców. Osoba pokrzywdzona jest nie tylko obiektem hejtu, lecz także obwiniania („sama to sprowokowała”, „przesadza”). Wtedy klasyczne „ugodowe” podejście może nie wystarczyć.

  • jasne nazwanie przemocy – wychowawca i dyrekcja mówią wprost, że opisane zachowania są formą przemocy i łamią normy szkolne, niezależnie od tego, ile osób w nich uczestniczy,
  • indywidualne rozmowy z liderami opinii, którzy często nadają ton klasie,
  • szczególna ochrona ofiary – rozważenie zmiany klasy, modyfikacji planu lekcji, większej obecności dorosłych w newralgicznych momentach (przerwy, wyjścia).

Nie zawsze da się szybko przebudować klimat całej klasy. Czasem celem minimum jest zatrzymanie przemocy i zapewnienie uczniowi pokrzywdzonemu bezpieczniejszych warunków, nawet jeśli grupa potrzebuje więcej czasu na zmianę postaw.

Gdy sprawca sam jest ofiarą w innej przestrzeni

Zdarza się, że uczeń hejtujący kolegę jest jednocześnie poniżany w innym środowisku: rodzinnym, sportowym, w innej grupie online. Z jednej strony wymaga to reakcji wychowawczej i konsekwencji, z drugiej – dodatkowego wsparcia.

  • diagnoza sytuacji – kontakt z rodzicami, pytania o inne trudności dziecka, ewentualne skierowanie do poradni,
  • praca nad empatią – pokazanie mechanizmu „przenoszenia” własnej bezsilności na słabszego,
  • pomoc we wzmocnieniu pozytywnych ról – znalezienie obszarów, w których uczeń może doświadczać sukcesu i akceptacji bez potrzeby dominowania nad innymi (koła zainteresowań, projekty, wolontariat szkolny).

Takie podejście nie znosi odpowiedzialności za wyrządzoną krzywdę, ale zmniejsza ryzyko powtarzania zachowań przemocowych w przyszłości.

Gdy rodzice sprawcy negują problem

Bywa, że rodzice sprawcy reagują obronnie: „Mój syn tylko żartował”, „Wszyscy tak piszą, czepiacie się akurat jego”. To jeden z najtrudniejszych momentów dla szkoły.

  • opieranie się na faktach – pokazanie fragmentów rozmów (zanonimizowanych w miarę możliwości), opisanie konkretnych skutków dla ofiary,
  • odwołanie do wartości, nie tylko przepisów – pytanie, jak rodzic czułby się, gdyby podobne komentarze otrzymało jego dziecko,
  • wyjaśnienie skali konsekwencji prawnych – spokojne przedstawienie, że w określonych sytuacjach szkoła ma obowiązek powiadomić odpowiednie służby.

Czasem spotkanie wymaga obecności dyrektora lub pedagoga jako dodatkowych świadków i wsparcia. Pomaga także propozycja konkretnych kroków naprawczych, które rodzic może podjąć w domu (rozmowa, ograniczenie dostępu do wybranych aplikacji, zgoda na udział dziecka w zajęciach korekcyjno-edukacyjnych).

Rola dokumentacji i transparentności działań szkoły

Dlaczego dokumentowanie każdego etapu ma znaczenie

W sytuacjach związanych z hejtem w sieci pamięć uczestników bywa wybiórcza, a emocje – bardzo silne. Dobrze prowadzona dokumentacja chroni zarówno uczniów, jak i nauczycieli.

  • krótkie notatki służbowe po każdej rozmowie z uczniem lub rodzicem (data, uczestnicy, najważniejsze ustalenia),
  • archiwizacja dowodów – zrzuty ekranu, opisy nagrań, zapisy z komunikatorów przechowywane w bezpieczny sposób, z ograniczonym dostępem,
  • spójność zapisów w dzienniku elektronicznym – odnotowywanie uwag, rozmów i nałożonych środków zaradczych.

Przy ewentualnym udziale instytucji zewnętrznych (policja, sąd rodzinny, kuratorium) taka dokumentacja pozwala pokazać, że szkoła działała konsekwentnie i nie bagatelizowała sygnałów.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Co to jest hejt w klasowej grupie na komunikatorze i jak go odróżnić od zwykłego konfliktu?

Hejt w klasowej grupie na komunikatorze to nie pojedyncza niemiła uwaga, ale powtarzające się ataki: ośmieszanie, wyzywanie, wykluczanie z rozmów, groźby, publikowanie kompromitujących zdjęć, memów czy przeróbek. Zazwyczaj jest wymierzony w jedną osobę lub niewielką grupę uczniów.

Konflikt to spór między stronami, gdzie obie strony się sprzeczają i obie zabierają głos. Hejt jest asymetryczny – jest wyraźna ofiara i sprawcy, a reszta często tylko obserwuje lub „dokłada swoje”. Żart staje się hejtem, gdy jest powtarzany mimo wyraźnego sygnału, że rani i narusza czyjąś godność.

Czy szkoła musi reagować na hejt w „prywatnej” klasowej grupie na Messengerze lub WhatsAppie?

Tak. Szkoła ma prawny obowiązek zapewnienia uczniom bezpiecznych warunków nauki i wychowania. Dotyczy to również sytuacji dziejących się w sieci, jeżeli są związane ze szkołą – np. dotyczą klasy, uczniów tej samej szkoły, nauczycieli czy wydarzeń szkolnych.

Argument, że „to po lekcjach i poza szkołą” nie zwalnia z reakcji, jeśli skutki widać w szkole: płacz, unikanie zajęć, odmowa wyjazdu na wycieczkę, spadek frekwencji, nasilenie konfliktów w klasie. Brak reakcji szkoły jest dla uczniów czytelnym sygnałem przyzwolenia.

Jakie pierwsze kroki powinna podjąć szkoła, gdy dowie się o hejcie w klasowej grupie?

Po zgłoszeniu (od ucznia, rodzica czy nauczyciela) szkoła powinna w pierwszej kolejności zebrać podstawowe informacje i zabezpieczyć dowody z komunikatora. Równolegle trzeba zadbać o bezpieczeństwo i wsparcie osoby pokrzywdzonej, uspokoić sytuację i zapowiedzieć dalsze działania.

Następne kroki to: analiza skali problemu, identyfikacja zaangażowanych osób (sprawcy, wspierający, milczący świadkowie), zaplanowanie interwencji wychowawczej i rozmów indywidualnych, a w razie potrzeby – włączenie rodziców oraz specjalistów (pedagoga, psychologa, ewentualnie policji lub sądu rodzinnego).

Jak prawidłowo zabezpieczyć dowody hejtu z Messengera, WhatsAppa czy Discorda?

Najprostsza forma to zrzuty ekranu wykonane przez ucznia lub jego rodzica. Powinny one obejmować całe wątki rozmów, a nie tylko pojedyncze wiadomości, oraz widoczne: nazwy nadawców, daty, godziny, treści wiadomości, memy, gify i zdjęcia. Warto też, jeśli to możliwe, zapisać przesyłane pliki osobno.

Nauczyciel (np. wychowawca, pedagog) powinien wspólnie z uczniem lub rodzicem przejrzeć materiały, następnie utworzyć „zestaw dowodów” (wydruk lub zapis na zabezpieczonym, służbowym nośniku) i sporządzić krótką notatkę służbową z opisem zdarzenia. Materiałów nie przechowuje się na prywatnych telefonach nauczycieli.

Jak szkoła powinna rozmawiać z ofiarą hejtu w klasowej grupie?

Rozmowa z osobą pokrzywdzoną powinna odbyć się w spokojnych warunkach, bez obecności rówieśników. Nauczyciel lub pedagog powinien przede wszystkim wysłuchać ucznia, ustalić, od kiedy trwa hejt, kto jest zaangażowany i co jest dla dziecka najtrudniejsze. Ważne jest wyraźne zakomunikowanie: „Zajmiemy się tym, nie zostawimy cię z tym samemu”.

Nie wolno obwiniać ofiary („czemu nie wyszedłeś z grupy?”, „po co to czytasz?”) ani bagatelizować problemu. Zamiast składać nierealne obietnice, lepiej jasno wyjaśnić, jakie realne działania podejmie szkoła (rozmowy ze sprawcami, z klasą, z rodzicami, ewentualnie zgłoszenie do odpowiednich instytucji).

Jakie działania wobec sprawców hejtu może podjąć szkoła?

Szkoła ma prawo stosować środki wychowawcze i dyscyplinujące przewidziane w statucie: upomnienie, nagana, obniżenie oceny z zachowania, zobowiązanie do przeprosin czy naprawienia szkody, a w poważniejszych przypadkach – zawiadomienie rodziców, pedagoga, dyrekcji, a nawet policji lub sądu rodzinnego.

Ważne, aby działania wobec sprawców nie ograniczały się tylko do „kary”, ale miały też wymiar edukacyjny: rozmowy o skutkach ich zachowań, praca nad empatią, udział w zajęciach profilaktycznych. Celem jest przerwanie hejtu i zmiana postaw, a nie jedynie samo ukaranie ucznia.

Co mogą zrobić rodzice, gdy ich dziecko doświadcza hejtu w klasowej grupie?

Rodzice powinni najpierw spokojnie wysłuchać dziecka i poprosić o pokazanie wiadomości. Następnie warto wykonać zrzuty ekranu, zapisać istotne treści i jak najszybciej skontaktować się ze szkołą – z wychowawcą, pedagogiem lub psychologiem – przekazując zebrane dowody i opis sytuacji.

Równolegle rodzic może wspierać dziecko emocjonalnie (zapewniając, że nie jest winne temu, co je spotyka), pomóc mu ograniczyć kontakt z grupą (np. wyciszenie powiadomień, czasowe wyjście z grupy) oraz monitorować jego samopoczucie. W razie nasilenia objawów lęku, smutku czy myśli autodestrukcyjnych konieczna jest pilna konsultacja ze specjalistą zdrowia psychicznego.

Wnioski w skrócie

  • Hejt w klasowej grupie na komunikatorze to nie pojedyncze „niemiłe komentarze”, lecz powtarzalne, asymetryczne ataki: ośmieszanie, wykluczanie, grożenie, publikowanie kompromitujących treści, często maskowane jako „żarty”.
  • Szkoła ma prawny i wychowawczy obowiązek reagowania także na przemoc w „prywatnych” grupach online, jeśli dotyczy uczniów szkoły i wpływa na ich funkcjonowanie w środowisku szkolnym.
  • Brak reakcji szkoły jest odbierany jako ciche przyzwolenie: ofiary czują się pozostawione same sobie, sprawcy – bezkarni, a świadkowie uczą się, że milczenie i bierność są normą.
  • Hejt w grupach klasowych ma poważne skutki psychiczne dla uczniów (lęk, somatyzacja, problemy ze snem i koncentracją, myśli rezygnacyjne) oraz pogarsza klimat klasy, zaangażowanie w naukę i relacje szkoła–rodzice.
  • Szkoła musi mieć jasne, znane uczniom i rodzicom kanały zgłaszania hejtu (konkretne osoby kontaktowe, skrzynka zaufania, mail, formularz), aby ułatwić proszenie o pomoc.
  • Skuteczna reakcja nie może ograniczyć się do jednorazowej rozmowy; potrzebny jest plan kilkuetapowy: rozpoznanie sytuacji, zabezpieczenie dowodów cyfrowych, interwencja wobec sprawców, wsparcie ofiary, praca z klasą oraz współpraca z rodzicami i instytucjami zewnętrznymi.