Dlaczego uczniowie powinni ingerować w statut szkoły
Statut szkoły jako „konstytucja” uczniów
Statut szkoły to nie jest nudny dokument, który leży w sekretariacie. To coś w rodzaju szkolnej konstytucji. Decyduje o twoich prawach i obowiązkach, o tym, jakie kary mogą dostać uczniowie, jak wygląda system oceniania zachowania czy przebieg wyborów do samorządu. Jeśli w statucie czegoś nie ma, bardzo trudno później się na to powoływać. Jeśli jest tam zapis, który łamie prawa ucznia lub jest zwyczajnie absurdalny – także działa, dopóki nikt go nie podważy.
Dlatego ingerowanie w statut szkoły nie jest „buntowaniem się dla zasady”, tylko świadomym korzystaniem z prawa współdecydowania o warunkach nauki. Uczniowie mają prawo zgłaszać do statutu swoje propozycje, modyfikować istniejące zapisy i domagać się usunięcia tych, które są niezgodne z prawem powszechnym: Konstytucją, ustawą Prawo oświatowe, rozporządzeniami ministra edukacji czy Konwencją o prawach dziecka.
Podstawa prawna uczniowskiej inicjatywy
Źródłem uprawnień uczniów nie jest dobra wola dyrektora, ale prawo. W polskim systemie oświaty funkcjonują między innymi:
- ustawa Prawo oświatowe,
- rozporządzenia dotyczące oceniania, klasyfikowania i promowania,
- statut konkretnej szkoły, przyjmowany przez radę szkoły lub radę pedagogiczną,
- zapisy o samorządzie uczniowskim oraz jego prawie do wyrażania opinii.
Samorząd uczniowski ma ustawowe prawo opiniowania dokumentów szkoły, w tym statutu. Niektóre zmiany muszą być z uczniami konsultowane. To daje uczniom realny, a nie tylko symboliczny głos. Zmiany w statucie zwykle przyjmuje rada pedagogiczna, ale impuls bardzo często wychodzi od uczniów.
Dlaczego statut bez uczniów nie działa dobrze
Jeżeli statut powstaje wyłącznie w gabinecie dyrektora i na posiedzeniu rady pedagogicznej, zwykle jest poprawny formalnie, ale rozmija się z szkolną rzeczywistością. Dorośli nie widzą wszystkiego: nie stoją w kolejce do toalety na przerwie, nie siedzą w przepełnionej świetlicy, nie korzystają z dziennika elektronicznego jak uczeń, którego rodzic ma ograniczony dostęp do internetu.
Gdy uczniowie nie uczestniczą w tworzeniu statutu, pojawiają się zapisy „z sufitu”: zakazy oderwane od praktyki (np. „zakaz przebywania na korytarzu podczas przerw”), obowiązki bez sensownych narzędzi (np. „uczeń ma obowiązek nadążać z materiałem podczas dłuższej choroby”), ograniczenia naruszające prawa (np. zakaz odwoływania się od oceny z zachowania). Włączenie uczniów w prace nad statutem nie tylko go humanizuje, ale też zwiększa szansę, że będzie przestrzegany – bo współautorów trudniej zignorować.

Co uczniowie mogą zgłosić do statutu szkoły – główne obszary
Prawa ucznia – od ogólników do konkretnych gwarancji
W wielu statutach prawa ucznia są zapisane bardzo ogólnie: „Uczeń ma prawo do wyrażania swoich poglądów” albo „Uczeń ma prawo do poszanowania godności”. Takie sformułowania ładnie brzmią, ale mało z nich wynika w praktyce. Uczniowie mogą zgłosić do statutu doprecyzowanie praw w sposób konkretny, operacyjny. Na przykład:
- „Uczeń ma prawo do wyrażania opinii podczas lekcji, o ile robi to w sposób nienaruszający prawa innych osób do wypowiedzi, a nauczyciel ma obowiązek umożliwić taką wypowiedź co najmniej raz podczas zajęć dyskusyjnych.”
- „Uczeń ma prawo do informacji o podstawach programowych i kryteriach oceniania na początku roku szkolnego w formie pisemnej i ustnej.”
- „Uczeń ma prawo zgłosić zastrzeżenie do zapisu w dzienniku elektronicznym, który uważa za nieprawdziwy lub obraźliwy, a wychowawca ma obowiązek rozpatrzyć wniosek w ciągu 7 dni.”
Im bardziej konkretne prawo, tym łatwiej z niego korzystać. Propozycje takich zapisów to jedno z najcenniejszych działań, które uczniowie mogą wnieść do statutu szkoły.
Obowiązki ucznia – równowaga i realizm
Uczniowie mogą i powinni zabierać głos również w sprawie swoich obowiązków. Chodzi o to, by były one realistyczne, proporcjonalne i czytelne. Można zgłaszać:
- usunięcie obowiązków sprzecznych z prawem (np. przymus uczestnictwa w praktykach religijnych, przymusowe zajęcia dodatkowe poza planem dla wszystkich uczniów),
- doprecyzowanie obowiązków tak, aby nie były uznaniowe (np. zamiast „uczeń ma obowiązek dbać o dobre imię szkoły” – „uczeń powstrzymuje się od publicznego używania wulgarnego, obraźliwego języka w kontekście szkoły w mediach społecznościowych”).
Uczniowie mogą proponować także zapisy, które łączą obowiązki z realnym wsparciem. Na przykład: „Uczeń ma obowiązek uzupełniać zaległości po nieobecności, a szkoła zapewnia materiały z lekcji w dzienniku elektronicznym lub innym uzgodnionym miejscu”. Dzięki temu zapis staje się uczciwym kontraktem, a nie jednostronnym żądaniem.
Ocenianie i sprawdziany – jasne zasady zamiast chaosu
Jednym z najczęściej krytykowanych elementów szkolnej rzeczywistości jest sposób oceniania. Uczniowie mogą zgłaszać do statutu szkoły bardzo konkretne rozwiązania, na przykład:
- limity dużych sprawdzianów w tygodniu i w jednym dniu (np. maksymalnie dwa prace klasowe w jednym dniu i trzy w tygodniu),
- minimalny czas zapowiedzenia sprawdzianu (np. co najmniej tydzień wcześniej dla dużych prac i trzy dni dla kartkówek obejmujących większy materiał),
- zasady poprawiania ocen (np. uczeń ma prawo poprawić każdą pracę pisemną w ciągu dwóch tygodni od jej oddania),
- obowiązek podania kryteriów oceniania z wyprzedzeniem.
Tego typu zapisy nie tylko porządkują pracę szkoły, ale też zmniejszają stres i konflikty. Uczniowie powinni jednak zwracać uwagę, czy proponowane rozwiązania nie naruszają przepisów nadrzędnych (np. rozporządzenia o ocenianiu) i czy są możliwe do zastosowania organizacyjnie.
Jakie konkretne zapisy uczniowie mogą proponować – przykłady
Regulacje dotyczące używania telefonów i technologii
Spory o telefony to klasyka szkolnego życia. W wielu statutach funkcjonują całkowite zakazy używania urządzeń elektronicznych, które ignorują realia komunikacji i nauki. Uczniowie mogą zgłosić:
- strefy lub czasowe okna korzystania z telefonów – np. dozwolone używanie na korytarzu podczas długiej przerwy, ale nie na lekcji bez zgody nauczyciela,
- jasne procedury, co się dzieje z odebranym telefonem – kto go przechowuje, na jak długo, w jaki sposób jest zwracany,
- wyjątki dla celów edukacyjnych – np. możliwość korzystania z aplikacji do nauki, kalkulatora, słownika itp. podczas zajęć, jeśli nauczyciel na to zezwala,
- zasady poszanowania prywatności – np. zakaz przeglądania zawartości prywatnych urządzeń przez nauczyciela lub innych uczniów.
Dobry zapis w statucie może brzmieć: „Uczeń ma prawo korzystać z własnego telefonu komórkowego na przerwach, z wyłączeniem miejsc wskazanych przez dyrektora (np. szatnie), z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i poszanowania prywatności innych osób. W czasie lekcji uczeń może korzystać z telefonu wyłącznie za zgodą nauczyciela w celach edukacyjnych.”
Prawa do informacji i odwołania od decyzji
Uczniowie często nie wiedzą, że mogą odwoływać się od decyzji szkoły – np. w sprawie oceniania zachowania, indywidualnego toku nauki, uwag w dzienniku czy kar porządkowych. Statut może to ułatwić, wprowadzając:
- procedurę składania wniosku – do kogo, w jakiej formie, w jakim terminie,
- terminy rozpatrywania odwołań (np. 14 dni roboczych),
- obowiązek uzasadnienia odmowy – krótko, ale na piśmie,
- prawo ucznia do udziału w rozmowie dotyczącej jego sprawy.
Przykładowy zapis: „Uczeń ma prawo złożyć pisemne odwołanie od oceny zachowania do dyrektora szkoły za pośrednictwem wychowawcy w terminie 7 dni od jej otrzymania. Dyrektor rozpatruje odwołanie po zasięgnięciu opinii zespołu wychowawców i przekazuje uczniowi pisemne uzasadnienie decyzji.”
Bezpieczeństwo, zdrowie psychiczne i reagowanie na przemoc
Coraz więcej uczniów zgłasza potrzebę jasnych, uczciwych procedur wrażliwych tematów: przemocy rówieśniczej, hejtu w internecie, zgłaszania myśli samobójczych czy przemocy domowej. Uczniowie mogą proponować do statutu szkoły:
- obowiązek posiadania anonimowego kanału zgłaszania (np. skrzynka zaufania, formularz online),
- jasne wskazanie osoby pierwszego kontaktu (pedagog, psycholog, wyznaczony nauczyciel),
- zapisy gwarantujące, że uczeń zgłaszający przemoc nie będzie karany za „donoszenie”,
- procedurę reagowania w konkretnych krokach (np. rozmowa, zawiadomienie rodziców, ewentualnie innych instytucji).
Przykład: „Uczeń, który jest świadkiem przemocy fizycznej, psychicznej lub cyberprzemocy, ma prawo i obowiązek zgłosić ten fakt wychowawcy, pedagogowi lub innemu pracownikowi szkoły. Zgłaszający nie podlega karze za ujawnienie zdarzenia. Szkoła ma obowiązek wszcząć postępowanie wyjaśniające zgodnie z procedurą reagowania na przemoc.”

Co jest niedozwolone w statucie – o czym trzeba pamiętać
Zapisy sprzeczne z prawem powszechnym
Nie każdy pomysł uczniów można wpisać do statutu – i nie każdy aktualny zapis jest legalny. Statut nie może stać wyżej niż ustawa. Uczniowie powinni umieć rozpoznawać zapisy, które:
- naruszają Konstytucję (np. dyskryminacja ze względu na poglądy, wyznanie, orientację),
- łamią Konwencję o prawach dziecka (np. upokarzające kary),
- są sprzeczne z ustawą Prawo oświatowe lub rozporządzeniami ministra (np. zawieszanie ucznia w prawach ucznia w sposób nieprzewidziany przez prawo).
Jeśli statut zawiera niezgodne z prawem zapisy, uczniowie mogą domagać się ich usunięcia, powołując się na akty wyższego rzędu. Dobrą praktyką jest zestawienie kontrowersyjnego fragmentu statutu z konkretnym artykułem ustawy i przedstawienie tego dyrektorowi oraz radzie pedagogicznej.
Kary naruszające godność i prawo do nauki
W niektórych szkołach wciąż pojawiają się kary typu: „zakaz udziału w wycieczce klasowej”, „przymusowe prace porządkowe wykraczające poza zwykłe dyżury”, „publiczne odczytywanie listy uczniów z najgorszą frekwencją”. Uczniowie mogą wnioskować o wykreślenie takich zapisów, jeżeli:
- naruszają godność (upokarzające, ośmieszające),
- odcinają ucznia od prawa do nauki lub wychowania (np. zakaz uczestniczenia w wyjściach kulturalnych),
- nie mają jasno określonej procedury i są pozostawione całkowicie uznaniu nauczyciela.
Dobrym zamiennikiem są kary naprawcze, które wpisują się w ideę wychowania, a nie odwetu: rozmowa, kontrakt z uczniem, wykonanie pożytecznej pracy na rzecz szkoły (ale nie w formie upokorzenia), udział w warsztatach, mediacje. Uczniowie mogą domagać się takich rozwiązań wprost w statucie.
Dyskryminujące lub nadmiernie ingerujące w prywatność zapisy
Statut czasem wchodzi w obszary, które nie powinny być regulowane na tym poziomie: szczegółowe wytyczne dotyczące długości włosów, makijażu, typu obuwia czy używania konkretnych symboli religijnych lub światopoglądowych. Uczniowie mogą zgłaszać zastrzeżenia do:
- zapisów różnicujących ze względu na płeć (np. inne zasady wyglądu dla dziewcząt i chłopców),
- zakazów noszenia neutralnych symboli światopoglądowych,
- obowiązku udziału w praktykach religijnych lub światopoglądowych.
W miejsce nadmiernej ingerencji można wprowadzić ogólne zasady: „Uczeń ubiera się schludnie i w sposób nienaruszający godności innych osób” albo „Zakazane jest noszenie ubioru zawierającego treści wulgarne, nawołujące do przemocy lub nienawiści”. Takie zapisy dają szkołom narzędzie reagowania w skrajnych sytuacjach, a jednocześnie nie kontrolują szczegółowo wyglądu wszystkich uczniów.
Jak przygotować propozycję zmian w statucie krok po kroku
Diagnoza problemu – od luźnych narzekań do konkretnego punktu w statucie
Zanim pojawi się gotowa propozycja zmiany, dobrze jest nazwać problem precyzyjnie. Zamiast ogólnego: „nauczyciele ciągle robią sprawdziany”, przydaje się konkret: „w jednym tygodniu klasa 2B miała cztery duże prace pisemne, z których tylko jedna była zapowiedziana tydzień wcześniej”. Takie przykłady pomagają przejść od emocji do rozwiązań.
Praktyczny sposób działania:
- przez 2–3 tygodnie zbierajcie anonimowo sytuacje, które budzą sprzeciw – np. w formie krótkiego formularza online lub kartki wrzuconej do skrzynki samorządu,
- grupujcie zgłoszenia tematycznie: oceny, kary, wygląd, korzystanie z telefonów, bezpieczeństwo,
- sprawdźcie, czy problem wynika z braku zapisu w statucie, czy z jego nieprzestrzegania, czy może z niejasnego sformułowania.
Dopiero na tym etapie pojawia się pytanie: „Czy potrzebny jest nowy punkt w statucie, czy wystarczy doprecyzowanie istniejącego?”. Czasem wystarczy jedno zdanie dodane do już obowiązującego paragrafu, żeby uporządkować całą sytuację.
Analiza obowiązujących przepisów – gdzie są granice zmian
Kolejny krok to sprawdzenie, co na dany temat mówią przepisy nadrzędne. Szukanie „na czuja” często kończy się odrzuceniem propozycji przez dyrekcję lub radę pedagogiczną, bo „to sprzeczne z prawem”. Da się tego uniknąć.
Pomocne źródła:
- ustawa Prawo oświatowe i rozporządzenia o ocenianiu, statutach szkół, pomocy psychologiczno-pedagogicznej – można je znaleźć w Internetowym Systemie Aktów Prawnych,
- strona kuratorium oświaty – często publikuje poradniki dotyczące statutów,
- organizacje uczniowskie i prawnoczłowiecze – przygotowują krótkie opracowania o prawach ucznia.
Dobrą praktyką jest zanotowanie sobie konkretnych artykułów i fragmentów: „Art. X rozporządzenia mówi, że… Dlatego proponujemy doprecyzować, że w naszej szkole…”. Taki sposób argumentowania pokazuje, że uczniowie nie „walczą z prawem”, lecz próbują je sensownie zastosować w swoim środowisku.
Formułowanie propozycji – język statutu, nie czatu klasowego
Nawet najlepszy pomysł może zostać odrzucony, jeśli zostanie zapisany jak post na grupie. Statut to dokument prawny – musi być precyzyjny. Pomaga przyjęcie kilku zasad:
- unika się ogólników typu „czasem”, „raczej”, „gdy trzeba” – lepiej używać konkretnych liczb, terminów i warunków,
- stosuje się formuły bezosobowe: „Uczeń ma prawo…”, „Szkoła zapewnia…”, „Nauczyciel jest zobowiązany…”,
- jeden zapis powinien dotyczyć jednej sprawy; jeśli w jednym punkcie upchnie się trzy różne kwestie, łatwo o nieporozumienia.
Pomocny trik to odniesienie się do istniejącej struktury statutu. Zamiast pisać ogólnie: „wprowadzić punkt o telefonach”, lepiej sformułować: „Proponujemy zmianę § 12 ust. 4 poprzez dodanie lit. c w brzmieniu: …”. Dyrekcja od razu widzi, gdzie wpis miałby się znaleźć i jak wpływa na pozostałe przepisy.
Konsultacje w klasach – budowanie poparcia od dołu
Zanim propozycja trafi do dyrektora, dobrze jest sprawdzić, czy rzeczywiście odpowiada na potrzeby większości uczniów. W wielu szkołach samorząd uczniowski robi to „po cichu”, a potem okazuje się, że część klas nawet nie słyszała o zmianach.
Prosty model konsultacji:
- Przedstawienie wstępnej wersji zmian na godzinach wychowawczych, najlepiej w krótkiej, zrozumiałej formie (1–2 strony).
- Krótka dyskusja w grupach – co jest ok, co trzeba doprecyzować, które sformułowania budzą wątpliwości.
- Zebranie uwag w jednej tabeli: „propozycja – uwagi – możliwe poprawki”.
- Wprowadzenie poprawek i dopiero wtedy ogłoszenie „oficjalnego” projektu zmian.
Taki proces nie tylko wzmacnia mandat propozycji, ale też uczy, że statut nie jest „papierem z gabinetu dyrektora”, tylko wspólnymi zasadami życia w szkole.
Akcje informacyjne – jak mówić o statucie, aby ktokolwiek chciał słuchać
Szczegółowe paragrafy mało kogo poruszają, dopóki nie przełożą się na codzienność. Żeby zebrać poparcie, trzeba pokazać, co konkretny zapis zmieni w życiu ucznia.
Sprawdzone formy:
- krótkie grafiki lub plakaty „przed / po” – np. „Dziś: sprawdziany mogą zostać zapowiedziane dzień wcześniej. Po zmianie: minimum tydzień na przygotowanie”,
- posty w szkolnych mediach społecznościowych z konkretnymi przykładami sytuacji, które statut pomoże uregulować,
- „dyżury statutowe” samorządu – w określonym dniu na przerwie każdy może przyjść, zapytać o projekt i dopisać uwagi.
Dobrze działa też pokazanie, że zmiany nie są wymierzone w nauczycieli. Można podkreślać, że jasne zasady zmniejszają liczbę konfliktów i oskarżeń o niesprawiedliwość, co jest korzystne dla wszystkich stron.
Współpraca z nauczycielami i wychowawcami – szukanie sojuszników
Niewielu uczniów wykorzystuje fakt, że część nauczycieli chętnie poprze sensowne zmiany, jeśli zostaną one przemyślane i dobrze przedstawione. Zamiast stawiać dyrekcję i grono pedagogiczne przed faktem dokonanym, lepiej szukać partnerów.
Kilka sposobów na mądrą współpracę:
- indywidualna rozmowa z nauczycielami, którzy są otwarci na dialog – mogą podpowiedzieć, czy proponowane rozwiązanie jest realistyczne organizacyjnie,
- prośba o poświęcenie 10–15 minut lekcji na przedstawienie projektu i zebranie opinii,
- zaproszenie reprezentanta rady pedagogicznej na spotkanie samorządu uczniowskiego – wysłuchanie uwag na wczesnym etapie.
W wielu szkołach dyrektorzy i nauczyciele łatwiej akceptują zmiany, kiedy widzą, że uczniowie uwzględnili także ich perspektywę. Przykład: przy limitach sprawdzianów można dopisać, że nie obejmują one krótkich kartkówek z ostatniej lekcji lub form sprawdzania bieżącej pracy, jeśli nie są one wpisywane jako „prace klasowe”.
Formalne wnioski i ścieżki decyzyjne – do kogo i jak składać propozycje
Każda szkoła ma własną praktykę procedowania zmian w statucie, ale zazwyczaj przebiega to według podobnego schematu:
- Samorząd uczniowski przyjmuje projekt uchwałą lub stanowiskiem (protokół ze spotkania, lista obecności).
- Projekt trafia do dyrektora – najczęściej w formie pisemnego wniosku: „Wnosimy o podjęcie prac nad zmianą statutu w zakresie…”.
- Dyrektor przekazuje propozycje do zaopiniowania radzie pedagogicznej, radzie rodziców i – jeśli przewiduje to statut – radzie szkoły.
- Po uzgodnieniach rada pedagogiczna głosuje nad zmianą statutu.
W piśmie warto jasno wskazać:
- kto występuje z wnioskiem (np. „Samorząd Uczniowski reprezentujący uczniów klas 1–4 technikum”),
- dokładny tekst proponowanych zmian (z podaniem paragrafów),
- krótkie uzasadnienie – najlepiej na nie więcej niż pół strony, z odwołaniami do przepisów zewnętrznych i wyników konsultacji.
Dobrze jest od razu poprosić o informację, kiedy i w jakim trybie wniosek będzie rozpatrywany. To ogranicza sytuacje, w których pismo „ginie” w szufladzie na wiele miesięcy.
Zbieranie podpisów i rezolucji uczniowskich – pokazanie skali poparcia
Sama uchwała samorządu to jedno, ale moc propozycji zdecydowanie rośnie, gdy stoi za nią widoczne poparcie społeczności. Zamiast chaotycznych petycji w ostatniej chwili lepiej zaplanować akcję z wyprzedzeniem.
Kilka możliwości:
- lista podpisów w każdej klasie – z podziałem na „popieram całość projektu” i „popieram, ale mam uwagi (dopisać z tyłu kartki)”,
- elektroniczna petycja dostępna tylko dla uczniów – z podaniem imienia, klasy i opcją wpisania komentarza,
- uchwały rad klasowych – krótki dokument: „Rada klasy X popiera projekt zmian w zakresie… większością głosów…”.
Przy składaniu wniosku do dyrektora można załączyć dane zbiorcze: ile klas, ilu uczniów i jakie są główne argumenty popierające zmianę. Taki materiał jest trudniejszy do zignorowania niż ogólny komunikat „uczniowie są za”.
Włączanie rodziców i opiekunów – wsparcie z zewnątrz szkoły
Rada rodziców ma realny wpływ na statut. Jeśli propozycja uczniów zostanie tam dobrze przedstawiona, może zyskać silnego sojusznika. Zwłaszcza przy zapisach dotyczących bezpieczeństwa, zdrowia psychicznego czy nadmiernych kar rodzice często stają po stronie młodzieży.
Praktyczne kroki:
- przygotowanie krótkiej informacji dla rodziców – np. na dziennik elektroniczny: „Nad czym pracujemy, co to zmieni dla uczniów, gdzie można zobaczyć projekt”,
- obecność przedstawicieli samorządu na zebraniu rady rodziców – z konkretną prezentacją i możliwością zadawania pytań,
- zachęcanie wychowawców, by na zebraniach klasowych poświęcili kilka minut na omówienie projektu.
Jeżeli rodzice zobaczą, że zmiany są przemyślane i nie zagrażają bezpieczeństwu ani poziomowi nauczania, często pomogą przekonać do nich dyrekcję czy ostrożniej nastawionych nauczycieli.
Strategie rozmów z dyrekcją i radą pedagogiczną – jak negocjować
Moment prezentacji projektu przed dyrektorem lub radą pedagogiczną bywa stresujący, ale można się do niego dobrze przygotować. Warto przyjąć, że po drugiej stronie też siedzą osoby, które boją się chaosu, bałaganu organizacyjnego czy negatywnych reakcji rodziców lub kuratorium.
Kilka zasad, które ułatwiają negocjacje:
- wybór rzeczowych przedstawicieli – najlepiej 2–3 osoby, które dobrze znają projekt i potrafią spokojnie odpowiadać na pytania,
- przygotowanie krótkiej prezentacji: 10–15 minut, bez przepisania całego projektu, za to z najważniejszymi korzyściami i przykładami,
- otwartość na poprawki częściowe – np. zaakceptowanie kompromisu, w którym najpierw wprowadza się część zapisów, a reszta zostaje do pilotażu.
Pomocne jest też wcześniejsze przećwiczenie argumentów: co zrobicie, jeśli ktoś powie „to nierealne”, „uczniowie to wykorzystają przeciwko nauczycielom”, „kuratorium się nie zgodzi”. Odpowiedzi w stylu: „Sprawdzaliśmy w X szkołach, tam ten zapis funkcjonuje od kilku lat i nie powoduje problemów” brzmią znacznie poważniej niż: „inne szkoły też tak mają, proszę pani”.
Monitorowanie wdrażania zmian – od zapisów na papierze do praktyki
Samo uchwalenie zmian nie kończy sprawy. W wielu szkołach statut wygląda świetnie, ale nikt go nie przestrzega. Żeby nowe zapisy nie zostały „martwym paragrafem”, potrzebny jest plan monitorowania.
Można zastosować m.in.:
- krótkie ankiety po kilku miesiącach – czy uczniowie zauważyli zmianę, czy nauczyciele stosują nowe zasady,
- zbieranie sygnałów o łamaniu statutu – np. formularz „Zgłoś naruszenie”, który trafia do opiekuna samorządu,
- regularne omówienie sytuacji na posiedzeniach samorządu – co działa, co wymaga doprecyzowania, gdzie pojawiają się konflikty interpretacyjne.
Jeśli pojawią się problemy, można przygotować „pakiet doprecyzowujący” – krótkie wyjaśnienia, jak rozumieć dany zapis, albo propozycję drobnych korekt. To normalne, że pierwszy kształt paragrafu nie będzie idealny. Ważne, żeby szkoła potrafiła się uczyć na doświadczeniu, a nie chowała głowę w piasek.
Rozwijanie kultury dialogu – statut jako wspólny projekt szkoły
Gdy uczniowie po raz pierwszy skutecznie przeprowadzą zmianę w statucie, często zmienia się cała atmosfera w szkole. Znika poczucie bezsilności, pojawia się przekonanie, że zasady można tworzyć razem, a nie tylko przyjmować w milczeniu.
Kolejne działania mogą iść dalej:
- cykliczne „przeglądy statutu” raz w roku – wspólne sprawdzanie, które zapisy się sprawdziły, a które wymagają aktualizacji,
- włączanie młodszych klas w proces – tak, aby wiedziały, że mają realny wpływ i mogą kontynuować rozpoczęte zmiany,
- tworzenie uproszczonych wersji statutu lub „przewodników po prawach ucznia”, które wyjaśniają najważniejsze kwestie prostym językiem.
Radzenie sobie z oporem i krytyką – co, jeśli „nie da się”
Przy każdej poważniejszej zmianie pojawią się głosy sprzeciwu. Czasem będą merytoryczne (obawy o organizację pracy szkoły), a czasem emocjonalne („bo zawsze tak było”). Zamiast traktować krytykę jak atak, lepiej potraktować ją jako źródło informacji, co jeszcze trzeba dopracować.
Kilka sposobów na konstrukcyjną reakcję:
- zadawanie doprecyzowujących pytań: „Co konkretnie budzi pani/pana obawy?”, „W jakich sytuacjach to mogłoby być problemem?”,
- propozycja okresu próbnego: np. „Wprowadźmy ten zapis na rok szkolny z zastrzeżeniem, że po tym czasie wspólnie go ocenimy”,
- pokazywanie przykładów z innych szkół lub rekomendacji organizacji edukacyjnych,
- szukanie miękkich zabezpieczeń – np. dodatkowych obowiązków informacyjnych, jasnych wyjątków, krótkich procedur na sytuacje sporne.
Jeśli mimo wszystko dyrekcja albo rada pedagogiczna odrzuci część propozycji, przydaje się rzetelny protokół z rozmów. Ułatwia to powrót do tematu za rok, gdy zmieni się atmosfera, skład rady albo gdy pojawią się nowe przepisy.
Uczenie się na porażkach – gdy projekt zmian nie przejdzie
Nie każdy projekt uzyska akceptację od razu. Zdarza się, że uczniowie opracują pomysł, zbiorą podpisy, a mimo to usłyszą „nie”. Taki moment można wykorzystać jako lekcję skutecznej partycypacji, a nie jako ostateczną porażkę.
Pomaga prosty schemat „co zadziałało / co nie zadziałało”:
- analiza, które argumenty przekonały część nauczycieli lub rodziców i warto je wzmocnić,
- sprawdzenie, czy przeciwnicy mieli uzasadnione obawy – czasem brakuje np. danych, pilotażu lub planu organizacyjnego,
- zebranie opinii uczniów: czy czuli się poinformowani, czy mieli możliwość zgłaszania uwag przed złożeniem wniosku.
Na tej podstawie można zaplanować nową wersję projektu, mniejszą zmianę albo zamianę jednej długiej reformy na kilka drobniejszych kroków. Nawet jeśli pierwsza próba nie doprowadziła do zmiany statutu, zwiększa kompetencje samorządu i zaufanie do jego pracy.
Przejrzysta komunikacja w szkole po zmianach
Nowe zapisy, o których prawie nikt nie wie, nie zadziałają. Po uchwaleniu zmian trzeba zadbać o to, aby każda grupa w szkole wiedziała, co konkretnie się zmieniło i jak to wpływa na codzienność.
Sprawdza się kilka prostych form:
- krótkie, jednostronicowe podsumowanie najważniejszych zmian – rozdane w klasach lub wysłane przez dziennik elektroniczny,
- plakaty lub grafiki na korytarzach: „Nowe zasady sprawdzianów”, „Nowe zasady usprawiedliwień”,
- posty w oficjalnych kanałach szkoły lub samorządu (strona www, media społecznościowe) z konkretnymi przykładami, jak działa nowy zapis.
Dobrym ruchem jest także krótkie omówienie zmian na godzinach wychowawczych. Wychowawca może wyjaśnić wątpliwości, a uczniowie – zapytać o sytuacje graniczne, zanim dojdzie do pierwszych sporów.
Przykładowe obszary, w których uczniowie często proponują zmiany
Choć każda szkoła ma własne problemy, pewne tematy wracają regularnie w rozmowach uczniów, nauczycieli i rodziców. Właśnie w tych miejscach statut bywa albo zbyt ogólny, albo zbyt restrykcyjny.
Do najczęstszych należą:
- Ocenianie i sprawdziany – limity dużych prac pisemnych w tygodniu, terminy zapowiadania sprawdzianów, jasne zasady poprawy ocen,
- Frekwencja i usprawiedliwienia – sposób zgłaszania nieobecności, podejście do spóźnień, możliwość usprawiedliwiania przez pełnoletnich uczniów,
- Ubiór i wygląd ucznia – doprecyzowanie zakazów i nakazów, tak aby nie były uznaniowe i nie naruszały godności,
- Telefon i urządzenia elektroniczne – gdzie i kiedy można z nich korzystać, czy dopuszcza się użycie do celów edukacyjnych na lekcji,
- Prawa ucznia w sytuacji konfliktu – prawo do wysłuchania, odwołania od kary, obecności osoby zaufanej przy rozmowie dyscyplinującej,
- Działalność samorządu – gwarancja czasu na spotkania, dostęp do informacji, możliwość opiniowania planu pracy szkoły.
Zamiast próbować zmienić wszystko naraz, rozsądniej wybrać 1–2 obszary, które są najbardziej palące w danym roku szkolnym. Ułatwia to dopracowanie szczegółów i przekonanie reszty społeczności.
Łączenie zmian statutowych z działaniami „miękkimi”
Nie każdą sprawę da się rozwiązać jednym paragrafem. Część problemów wynika z atmosfery, braku zaufania czy niejasnej komunikacji, a nie z samej treści statutu. Wtedy skuteczne są połączenia: zapis + konkretne działania wychowawcze lub informacyjne.
Przykładowo:
- przy wprowadzeniu zasad przeciwdziałania przemocy rówieśniczej – równoległe warsztaty dla klas, szkolenia dla nauczycieli i kampania informacyjna,
- przy nowych zasadach oceniania zachowania – spotkania z wychowawcami, gdzie uczniowie dostają przykłady sytuacji, w których dana ocena powinna się zmienić,
- przy zapisach o wsparciu psychologicznym – wyraźne wskazanie, gdzie i kiedy można uzyskać pomoc oraz anonimowe kanały zgłoszeń.
Takie połączenie sprawia, że statut nie jest tylko „kodeksem kar i obowiązków”, ale częścią szerszego programu budowania bezpiecznej i uczciwej szkoły.
Budowanie kompetencji w samorządzie – wiedza prawna i organizacyjna
Aby skutecznie zgłaszać zmiany do statutu, uczniowie potrzebują podstawowej wiedzy o tym, jak działa prawo oświatowe i struktura szkoły. Nie chodzi o studiowanie ustaw, lecz o orientację, co jest możliwe, a co wymaga decyzji „z góry”.
Pomocne działania to m.in.:
- krótka „instrukcja dla nowych członków samorządu” – kto w szkole podejmuje które decyzje, jak wygląda droga wniosku,
- warsztaty z opiekunem samorządu lub zaproszonym prawnikiem/organizacją edukacyjną o prawach i obowiązkach ucznia,
- stworzenie w samorządzie małego „zespołu statutowego” – kilku osób, które wczytują się w dokument, śledzą zmiany w przepisach i wspierają resztę uczniów.
W wielu szkołach takie zespoły po roku lub dwóch zaczynają być traktowane przez dyrekcję jak partnerzy, którzy potrafią wskazać niespójności statutu czy ryzyko konfliktu z przepisami krajowymi, zanim pojawi się problem.
Kontynuacja i sukcesja – jak nie stracić efektów po maturze
Częsta sytuacja: silny samorząd doprowadza do ważnych zmian, po czym kluczowe osoby kończą szkołę, a pamięć o całym procesie zanika. Nowe roczniki nie wiedzą, jak wyglądała praca nad statutem ani jakie były argumenty, więc trudniej im bronić wywalczonych rozwiązań.
Żeby temu zapobiegać, można:
- tworzyć krótkie „raporty z kadencji” samorządu – co udało się zmienić, jakie są jeszcze otwarte tematy,
- organizować w maju lub czerwcu spotkanie „przekazanie pałeczki” między ustępującym a nowym samorządem,
- prowadzić prosty archiwum dokumentów: projekty uchwał, uzasadnienia, opinie dyrekcji – najlepiej w jednym folderze w chmurze lub na stronie szkoły.
Dzięki temu kolejni uczniowie nie zaczynają za każdym razem od zera, tylko rozwijają to, co już zostało zbudowane. Szkoła zyskuje natomiast spójność i ciągłość polityki, zamiast co kilka lat „odkrywać Amerykę na nowo”.
Statut a szersza społeczność lokalna
Niektóre propozycje zmian – zwłaszcza dotyczące otwartości szkoły, bezpieczeństwa w drodze na zajęcia czy współpracy z organizacjami społecznymi – mają wpływ także na otoczenie poza budynkiem szkolnym. W takich przypadkach przydaje się sięgnięcie po wsparcie instytucji zewnętrznych.
Może to wyglądać na przykład tak:
- współpraca z miejskim lub gminnym rzecznikiem praw ucznia, jeśli działa w danej jednostce,
- kontakt z młodzieżową radą miasta/gminy, która ma doświadczenie w formułowaniu postulatów i argumentów dla urzędników,
- wspólne projekty z lokalnymi organizacjami – np. przy zapisach o przeciwdziałaniu dyskryminacji czy wsparciu zdrowia psychicznego.
Takie działania pokazują, że uczniowie nie działają w próżni. Wzmacniają także pozycję szkoły jako miejsca, które współpracuje z otoczeniem, a nie izoluje się od problemów młodzieży.
Świadome korzystanie z praw – jak informować uczniów o możliwościach działania
Nawet najlepszy statut nie będzie działał bez uczniów, którzy wiedzą, co im przysługuje i jak mogą inicjować zmiany. W wielu szkołach największym problemem nie jest brak zapisów, ale brak świadomości.
Niektóre proste rozwiązania mogą to odwrócić:
- lekcje wychowawcze poświęcone konkretnym prawom ucznia i sposobom zgłaszania spraw (nie tylko problemów, ale też pomysłów),
- zakładka „Prawa ucznia i statut” na stronie szkoły, napisana możliwie prostym językiem, z przykładami sytuacji,
- regularne „dyżury” samorządu – np. raz w tygodniu, kiedy można przyjść z pytaniem lub pomysłem dotyczącym zasad szkolnych.
Z czasem zmienia to sposób myślenia: z „statut to coś, czym się nas straszy” na „statut to narzędzie, z którego korzystamy, żeby szkoła była bardziej przewidywalna i uczciwa”.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Co uczniowie mogą zmienić w statucie szkoły?
Uczniowie mogą proponować zarówno nowe zapisy, jak i zmiany w istniejących: dotyczące praw ucznia (np. konkretnych zasad wyrażania opinii, dostępu do informacji, procedur odwoławczych), obowiązków (by były realistyczne i zgodne z prawem), oceniania i sprawdzianów (limity prac klasowych, zasady poprawy, terminy zapowiadania) czy korzystania z telefonów i technologii.
W praktyce można zgłaszać wszystko, co wpływa na warunki nauki i życie szkolne: regulaminy zachowania, wybory do samorządu, zasady korzystania z dziennika elektronicznego, wsparcie po dłuższej chorobie, bezpieczeństwo w szkole, prawa do prywatności. Warunek: propozycje nie mogą być sprzeczne z przepisami nadrzędnymi (Konstytucją, ustawami, rozporządzeniami MEN).
Jak uczeń może zgłosić propozycję zmiany statutu szkoły?
Najczęściej robi się to przez samorząd uczniowski. Uczniowie przygotowują pisemną propozycję (z konkretnym brzmieniem paragrafu) i przekazują ją opiekunowi samorządu, dyrektorowi lub radzie pedagogicznej. Warto dołączyć krótkie uzasadnienie, dlaczego zmiana jest potrzebna i jak rozwiązuje realny problem w szkole.
W wielu szkołach działają też:
- skrzynki na wnioski i uwagi uczniów,
- konsultacje z dyrektorem lub radą szkoły,
- zebrania samorządu klasowego i ogólnoszkolnego.
Jeśli w waszej szkole nie ma jasnej ścieżki, pierwszym krokiem może być prośba do dyrektora o ustalenie procedury zgłaszania zmian do statutu.
Czy uczniowie mają prawo wpływać na statut szkoły z punktu widzenia prawa?
Tak. Podstawą są m.in. ustawa Prawo oświatowe i zapisy o samorządzie uczniowskim. Samorząd ma ustawowe prawo do wyrażania opinii o dokumentach szkoły, w tym o statucie. Niektóre zmiany, zanim przyjmie je rada pedagogiczna lub rada szkoły, muszą być z uczniami skonsultowane.
Prawo uczniów do współdecydowania wynika także z Konstytucji oraz Konwencji o prawach dziecka (prawo do wyrażania własnych poglądów w sprawach, które ich dotyczą). To znaczy, że zmiana statutu nie jest „uprzejmością” dyrektora, tylko elementem systemu, w którym uczniowie są stroną, a nie tylko „odbiorcą” decyzji szkoły.
Jak zebrać poparcie uczniów i nauczycieli dla zmian w statucie?
Najpierw warto dobrze zdiagnozować problem: zrobić krótką ankietę online lub „na kartkach”, przeprowadzić sondę na przerwach, zebrać przykłady sytuacji z życia szkoły. Potem na podstawie tych danych przygotować konkretną propozycję zapisu, a nie tylko ogólny postulat typu „mniej sprawdzianów”.
Poparcie łatwiej zdobyć, gdy:
- pokażecie korzyści dla różnych grup (uczniów, nauczycieli, rodziców),
- zaproponujecie realistyczne rozwiązania organizacyjne (np. jasny limit sprawdzianów, który da się ułożyć w planie),
- angażujecie klasowych przewodniczących, opiekuna samorządu i chociaż kilku nauczycieli skłonnych do dialogu,
- przedstawiacie projekt wcześniej, a nie „na ostatnią chwilę” przed radą pedagogiczną.
Dobrze działa też przygotowanie krótkiego podsumowania (1 strona) z problemem, propozycją i argumentami.
Jakie zapisy o sprawdzianach i ocenianiu uczniowie mogą dodać do statutu?
Uczniowie mogą zaproponować np.:
- maksymalną liczbę dużych prac klasowych w jednym dniu i tygodniu,
- minimalny czas zapowiedzi sprawdzianu lub kartkówki z większego działu,
- jasne zasady poprawy ocen (kiedy, ile razy, w jakiej formie),
- obowiązek podania kryteriów oceniania z wyprzedzeniem, na piśmie i omówienia ich na lekcji.
Wszystkie te zapisy powinny być spójne z rozporządzeniami o ocenianiu, klasyfikowaniu i promowaniu; dlatego warto przed złożeniem wniosku sprawdzić je z nauczycielem, pedagogiem lub prawnikiem z organizacji wspierającej prawa ucznia.
Czy statut może regulować korzystanie z telefonów przez uczniów?
Tak, ale nie musi to być całkowity zakaz. Uczniowie mogą zaproponować np.:
- strefy lub konkretne przerwy, kiedy telefon jest dozwolony,
- wyjątki dla celów edukacyjnych, za zgodą nauczyciela,
- procedurę postępowania z odebranym telefonem (kto, na jak długo, w jaki sposób zwraca),
- zasady ochrony prywatności (np. zakaz przeglądania zawartości telefonu przez inne osoby).
Takie zapisy pomagają uporządkować sytuacje konfliktowe i chronią zarówno uczniów, jak i nauczycieli przed nadużyciami.
Co zrobić, jeśli statut szkoły łamie prawa ucznia?
Najpierw należy sprawdzić, z jakim przepisem nadrzędnym zapis jest sprzeczny (np. wskazać konkretny artykuł Konstytucji, Konwencji o prawach dziecka, Prawa oświatowego, rozporządzenia MEN). Potem przygotować wniosek o zmianę statutu z uzasadnieniem prawnym i opisem, jak ten zapis działa w praktyce na szkodę uczniów.
Wniosek można złożyć przez samorząd uczniowski, radę rodziców lub bezpośrednio do dyrektora. Jeśli szkoła ignoruje problem, pozostaje kontakt z kuratorium oświaty lub organizacjami pozarządowymi zajmującymi się prawami ucznia. Warto jednak zacząć od rozmowy i próby naprawy sytuacji wewnątrz szkoły, bo często dyrekcja wprowadziła sporny zapis bardziej „z przyzwyczajenia” niż ze złej woli.
Najważniejsze punkty
- Statut szkoły pełni rolę „konstytucji” – to on realnie określa prawa, obowiązki, kary i zasady oceniania oraz działania samorządu, więc jego treść bezpośrednio wpływa na codzienne życie uczniów.
- Uczniowie mają ustawowe prawo wpływu na statut: mogą zgłaszać propozycje zmian, doprecyzowań i usunięcia zapisów sprzecznych z prawem (Konstytucją, Prawem oświatowym, rozporządzeniami, Konwencją o prawach dziecka).
- Samorząd uczniowski ma prawo opiniowania dokumentów szkoły, w tym statutu, a część zmian musi być z uczniami konsultowana – dzięki temu uczniowski głos może być realnym impulsem do modyfikacji przepisów.
- Statut tworzony bez udziału uczniów bywa formalnie poprawny, ale oderwany od rzeczywistości (np. nierealne zakazy czy obowiązki), co prowadzi do absurdów i przepisów naruszających prawa ucznia.
- Uczniowie powinni dążyć do konkretnych, operacyjnych zapisów praw (np. jasne zasady wypowiadania się na lekcji, dostępu do informacji, zgłaszania zastrzeżeń do dziennika), bo tylko precyzyjne prawa da się skutecznie egzekwować.
- W obszarze obowiązków uczniowie mogą domagać się realizmu i równowagi: usuwania obowiązków sprzecznych z prawem, doprecyzowania niejasnych wymagań oraz łączenia obowiązków z realnym wsparciem szkoły.






